Stanowisko Polskiej Izby Gospodarczej „Ekorozwój” w Warszawie w sprawie
umowy o strefie wolnego handlu
i inwestycji między Unią Europejską a USA (TTIP)

Wypowiedzi przedstawicieli Rządu Polskiego świadczą o dążeniu do jak najszybszego podpisania przez stronę polską, negocjowanej w trybie poufnym, umowy otwierającej oba rynki na wymianę handlową i inwestycyjną.

Sposób negocjacji i skład negocjatorów wskazuje, że umowa zabezpieczała będzie głównie interesy koncernów amerykańskich oraz najsilniejszych gospodarczo państw Unii Europejskiej. W negocjacjach brak jest reprezentacji organizacji społecznych, pracowniczych i konsumenckich, co zagraża interesom większości społeczeństwa, które nie wchodzi do grupy posiadaczy wielkich fortun i wielkich majątków.

PIG „Ekorozwój” ocenia, że niebogate polskie społeczeństwo zapłaci bardzo wysoką cenę za zwiększenie zysków udziałowców wielkich korporacji i zamiast poprawy warunków życia, podlegać będzie jeszcze większej pauperyzacji i degradacji.

Za główne zagrożenia płynące z negocjowanej umowy, której niektóre fragmenty dostały się do publicznej wiadomości uznajemy:

1. Niesymetryczne traktowanie Polaków przez rząd USA utrudniający dostęp do kontraktów z „wielkim bratem”. Utrzymywanie wiz i częste cofanie z granicy przez amerykańskie służby graniczne osób posiadających wizy wskazuje, że konkurencyjni, niewygodni polscy biznesmeni czy handlowcy mogą być pozbawiani możliwości wyjazdu do USA, rozpoznawania miejscowych rynków zbytu i warunków inwestowania, a także prowadzenia rozmów biznesowych i podpisywania kontraktów. Zniesienie wiz dla obywateli polskich powinno być już obecnie zgłoszone przez premiera Rządu RP jako podstawowy warunek podpisania umowy przez stronę polską.

2. Sposób traktowania polskich kontrahentów był bardzo czytelny w realizacji zobowiązań offsetowych podpisanych przy okazji zakupu w USA samolotów F-16. Szumnie reklamowany udział polskich firm w koprodukcji i współpracy technologicznej okazał się fikcją. Rząd polski nie był w stanie wyegzekwować większości szumnie zapowiadanych korzyści.

3. USA nie respektują wielu konwencji międzynarodowych m.in. dotyczących ochrony środowiska. Stwarza to sytuację dodatkowych korzyści dla przedsiębiorstw amerykańskich, unikających opłat i zabezpieczeń środowiskowych. Koszty produkcji w przedsiębiorstwach na terenie USA są w wyniku tego niższe niż w Polsce
i w połączeniu z również niższymi cenami energii, nie pozwolą na skuteczne konkurowanie z amerykańskimi towarami. Ratyfikowanie przez USA konwencji środowiskowych, winno być kolejnym warunkiem akceptacji umowy przez stronę polską.

4. USA zalewa świat zmodyfikowaną genetycznie produkcją roślinną i zwierzęcą,
o nieprzewidywalnych, długofalowych skutkach dla zdrowia i życia człowieka i dla trwałości ekosystemów. Umowa uwalnia producentów amerykańskich od obecnych ograniczeń i barier w dostępie do europejskiego runku żywnościowego. Polska, która posiada niski poziom chemizacji rolnictwa i w bardzo ograniczonym zakresie dopuszcza do stosowania materiał genetycznie zmodyfikowany, straci pozycję producenta zdrowej żywności, a negatywne konsekwencje dla całego rolnictwa mogą zrujnować krajową gospodarkę.

5. USA dążą do zapisania w umowie mechanizmu rozwiązywania sporów między koncernami zagranicznymi i inwestorami a państwami europejskimi przez sądy arbitrażowe. Stawia to na równi z państwem wszystkie, a zwłaszcza wielkie podmioty gospodarcze, które nie będą podlegały sądownictwu państwa, na terenie którego działają. Polska posiada smutne doświadczenia zarówno z orzecznictwem sądownictwa międzynarodowego jak z wyroków arbitrażowych. Jako państwo słabe, mało liczące się w relacjach międzynarodowych, Polska przegrała dotychczas niemal wszystkie sprawy w sądach międzynarodowych. Skrajnym przykładem jest wypłacenie kwoty ca 5,0 mld zł firmie „Eureko”, która nielegalnie przejęła polskiego ubezpieczyciela PZU. Zamiast wypłacenia Polsce wysokiego odszkodowania, adekwatnego do zysków uzyskanych na polskim rynku przez „Eureko”, w wyniku postępowania arbitrażowego społeczeństwo polskie zostało zubożone o olbrzymią kwotę. Przytoczone przykłady powinny stać się przestrogą przed oddaniem losów państwa w ręce międzynarodowych sądów arbitrażowych, w których strona silniejsza ma zawsze rację.

6. Rząd polski powinien dokładnie przeanalizować konsekwencje jakie poniosła gospodarka Meksyku po podpisaniu umowy NAFTA. Sytuacja Polski po podpisaniu umowy TTIP może być bardzo podobna do tej, w której znalazł się Meksyk.

7. Zawarte w dyskutowanej umowie zapisy wg oceny „Le Monde Diplomatique” „uderzają w prawa społeczne w tym pracownicze i konsumenckie, podminowują sektor publiczny i publiczne usługi. W imię zapewnienia zysków garstce udziałowców wielkich korporacji tworzą warunki do ograniczania, a nawet zniesienia większości zdobyczy socjalnych i demokratycznych, które Europejczycy wywalczyli w ciągu ostatnich dwóch stuleci”.

8. Zapisy umowy wyraźnie zmierzają do dalszej amerykanizacji dotychczasowego cywilizowanego modelu społeczno – gospodarczego panującego w większości państw europejskich. Wiąże się to z przeniesieniem do Europy wszystkich rozpowszechnionych w USA patologii i szkodliwości. To USA powinno czerpać wzorce z modelu europejskiego a nie na odwrót.

Przedstawiając powyższe zastrzeżenia PIG „Ekorozwój” wzywa Sejm, Senat i Rząd RP, a także naszych europosłów do pilnego zajęcia się śledzeniem toku negocjacji umowy TTIP, zgłaszania do niej zastrzeżeń i wniosków, a w przypadku wprowadzania do jej tekstu zapisów szkodzących naszemu krajowi, do nie dopuszczenia do podpisania umowy przez polską stronę. Przez podpisaniem umowy Rząd RP powinien przedstawić społeczeństwu rachunek zysków i strat wynikających z jej zapisów.